Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że bardzo dobrze znacie jeden z odgłosów, które w mig przywołują Waszego kota – szeleszczący dźwięk otwieranej saszetki! Jako że w naszym domu można znaleźć głównie karmę w puszkach, obecność 85 gramowych saszetek oznacza ni mniej, ni więcej tylko tyle, że nadchodzą przysmaki. I Kitten bardzo dobrze o tym wie 😉

Pierwszym produktem, który otrzymaliśmy do testowania w ramach tegorocznej edycji Plebiscytu Sfinksy, jest mokra karma od Petnera, polskiej marki produkującej pełnowartościowe posiłki dla psów i kotów. W naszej paczce znalazły się 3 smaki – kurczak z kaczką, kurczak z indykiem oraz kurczak z wołowiną (dostępny jest również wariant kurczak z jagnięciną, którego nie testowaliśmy, więc nie wypowiemy się na jego temat). Pierwsze otwarcie saszetki spotkało się z niemałym entuzjazmem, tak samo jak drugie, trzecie, czwarte… i każde kolejne. Dlaczego? Już spieszymy z odpowiedzią.
Sosik dobry na wszystko
Wewnątrz saszetek znajdziemy mięsne kawałki w sosiku. Karma wygląda i pachnie dobrze, jest bardzo wilgotna i z moich obserwacji wynika, że test smakowitości przechodzi pozytywnie. Zawartość miseczki znika błyskawicznie, a Kitten za każdym razem ma ochotę na więcej. W tej kwestii nie mamy żadnych zastrzeżeń, cieszymy się, że zainteresowanie posiłkiem nie spada w miarę jedzenia, co często się zdarzało. Czy to zasługa pysznego sosiku?

Jeśli chodzi o skład, każda z karm zawiera mięso z kurczaka, do tego dochodzi drugi rodzaj mięsa (wołowina, kaczka lub indyk), żurawina oraz dodatki dietetyczne. Poniżej skład jednego ze smaków:
- Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (35% kurczaka: korpus, elementy z nogi z kurczaka, szyje; 4% wołowina), owoce (żurawina 4%), produkty pochodzenia roślinnego, substancje mineralne.
- Zawartość substancji uzupełniających w 1 kg: Witamina B1 300 mg, Witamina E 100 mg, Witamina B6 20 mg, Cynk (jako siarczan cynku, monohydrat) 10 mg, Mangan (jako siarczan manganu) 2 mg, Miedź (jako siarczan miedziowy, pięciowodny) 0,2 mg , Jod (w postaci jodanu potasu) 0,7 mg, Tauryna 1000 mg, Biotyna 100 μg, Kwas foliowy 300 μg, Cholina 30 mg.
- Składniki analityczne: Białko surowe 11,00%, Tłuszcz surowy 4,50%, Popiół surowy 2,00%, Włókno surowe 0,80%, Wilgotność 80,00%, Wapń (Ca): 0,40%, Fosfor (P ): 0,40%.
Wszystkie warianty smakowe pod względem składu prezentują się w zasadzie identycznie, wyłączając nieznaczne różnice w kwestii procentowej zawartości białka i tłuszczu, a także oczywiście rodzaj dodatkowego mięsa, które zawsze wynosi 4% całości. Widzimy zatem, że karma opiera się na mięsie z kurczaka – warto o tym pamiętać ze względu na preferencje zwierzaka. W naszym przypadku takie menu sprawdziło się dobrze.
Wisienka (żurawina!) na torcie
Na koniec warto wspomnieć o projekcie opakowań, na co zawsze zwracamy uwagę 🙂 Mimo że nie stanowi to czynnika wpływającego na jakość produktu, niezwykle miło jest obserwować fajny design w przypadku produktów codziennego użytku, włączając żywność i karmy dla zwierząt. Saszetki Petnera są miłe dla oka, proste i czytelne. Zdecydowanie pozytywnie wyróżniałyby się na sklepowych półkach.

Podsumowując, saszetki marki Petner odnalazły swoje miejsce w naszym domu i niewykluczone, że zagoszczą tu na dłużej. Sprawdzają się dobrze jako przysmak i dodatek do podstawowej diety Kittena, spełniają się w roli nagrody i stanowią miłą odmianę. Jeśli sami macie ochotę przetestować mięsne kawałki oblane sosikiem, śmiało! Jest duża szansa, że Wasz kot też będzie zadowolony 🙂
Dziękujemy marce Petner oraz Plebiscytowi Sfinksy za możliwość testowania produktu.
Nie zapomnijcie obserwować nas na naszym instagramie i zaglądajcie na profil na Facebooku 🙂

